Grill nie musi być miejscem, gdzie trafiają wyłącznie kawałki mięsa, ryby i warzyw. Czasem warto pójść o krok dalej i zrobić coś zupełnie innego, coś, co kojarzy się z domowym ciepłem, prostotą i kulinarną przyjemnością. Tak właśnie działają grillowane kanapki – potrafią zaskoczyć, rozpieścić i sprawić, że nawet najzwyklejszy wieczór w ogrodzie zamieni się w małe święto smaku.
Comfort food – to pojęcie, które znają już wszyscy, ale nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że właśnie grill może być miejscem, w którym powstają dania tego typu. Bo co może być bardziej przytulne niż ciepłe, chrupiące pieczywo, rozpływający się ser, aromatyczne nadzienie i wszystko to skąpane w zapachu drewna i węgla?
Grillowane kanapki nie mają jednej formy. Mogą być zapiekane w folii, wkładane do specjalnych rusztów, grillowane bezpośrednio na kratce lub przy użyciu płyty żeliwnej. Ich forma zależy tylko od Twojej wyobraźni. Kluczowe jest jednak to, że są szybkie, efektowne i smakują doskonale bez względu na to, czy użyjesz szynki i sera, grillowanych warzyw czy wegańskich past.
SPRAWDŹ: KTÓRY GRILL WEBER WYBRAĆ?
Dlaczego grillowane kanapki to hit lata?
Z jednej strony – banalna prostota. Wystarczy kilka kromek chleba, bułek, ciabatty, pity albo tortilli. Do tego coś z lodówki – plaster sera, pomidor, cebula, grillowany kurczak z dnia poprzedniego albo hummus. Z drugiej – smak, który potrafi zaskoczyć bardziej niż niejeden stek. Ciepło z grilla wydobywa zupełnie nowy aromat z pieczywa, tworzy chrupiącą skórkę, topi ser i łączy wszystkie składniki w coś, co nie wymaga sztucznych dodatków ani wyszukanych przypraw.
To też opcja ratunkowa, kiedy nie masz pomysłu na jedzenie, a goście za chwilę będą głodni. Kanapki grillują się błyskawicznie – w kilka minut masz coś ciepłego i sycącego. A przy tym każdy może stworzyć swoją własną wersję, dobierając składniki według uznania. To wręcz zachęta do wspólnego gotowania przy stole, gdzie obok grilla pojawiają się miski z dodatkami i każdy sam komponuje swój zestaw.
Jakie pieczywo najlepiej sprawdzi się na grillu?
Najlepsze będzie to, które ma zwartą strukturę – nie rozpadnie się przy wysokiej temperaturze i utrzyma ciężar nadzienia. Świetnie sprawdzają się ciabatty, bułki rustykalne, chleb na zakwasie, bagietki, a także pity czy tortille. Zwykły tostowy chleb też może się nadać, ale wymaga większej ostrożności – łatwiej się przypala i szybciej wysycha.
Warto pamiętać, że pieczywo powinno być lekko natłuszczone – dzięki temu nie przywiera do kratki i zyskuje piękny kolor. Można użyć oliwy, masła klarowanego lub nawet odrobiny masła czosnkowego, jeśli zależy nam na intensywniejszym smaku. Smaruje się jedynie zewnętrzną stronę kanapki – środek i nadzienie zostają nienaruszone, by nie zrobić z niej tłustego ciastka.
Tortille i pity można grillować zawinięte w folię lub w specjalnym uchwycie. Dobrze sprawdzają się też gotowe formy do panini, które można położyć bezpośrednio na ruszt. Efekt? Piękne paski grillowe i cudownie ciągnący się ser.
Co do środka? Wszystko, co lubisz
W tym miejscu nie ma żadnych zasad. Klasyka to oczywiście ser i szynka, ale kto powiedział, że nie można dodać grillowanego boczku, pomidora, awokado, mozzarelli, pesto albo nawet jajka? Jeśli masz w lodówce resztki z wcześniejszego grilla – wykorzystaj je. Pieczona papryka, bakłażan, kurczak, tofu – wszystko nada się idealnie.
Grillowana kanapka może być pełnoprawnym daniem – jeśli wrzucisz do środka solidną porcję białka, warzyw i jakiś sos. Ale równie dobrze może być przystawką, dodatkiem do piwa albo wieczorną przekąską. Jej elastyczność sprawia, że pasuje zarówno do klasycznego ogniska, jak i nowoczesnego grilla gazowego.
W wersji wegetariańskiej warto sięgnąć po halloumi, sery pleśniowe, karmelizowaną cebulę, świeżą rukolę i sosy na bazie jogurtu. W wersji wegańskiej świetnie sprawdzają się pasty z ciecierzycy, pieczone bataty i grillowane warzywa.
A jeśli masz ochotę na coś słodkiego – możesz zgrillować kanapkę z masłem orzechowym i bananem albo nawet z czekoladą i malinami. Tak, to wciąż comfort food – ale w wersji deserowej.
Sekret tkwi w czasie
Grillowane kanapki nie potrzebują dużo czasu – kilka minut z każdej strony wystarczy, by składniki się połączyły, ser się rozpuścił, a chleb zrobił się chrupiący. Trzeba tylko pamiętać, by nie grillować ich bezpośrednio nad silnym ogniem. Lepiej robić to na średnim żarze albo w miejscu pośrednim – dzięki temu pieczywo się nie przypali, a środek zdąży się rozgrzać.
Jeśli robisz kanapki z grubszym pieczywem lub większą ilością składników, warto je lekko docisnąć. Dzięki temu nadzienie równomiernie się podgrzeje, a całość nabierze zwartego kształtu. Można użyć zwykłej łopatki, deski albo dedykowanego przycisku do panini – ważne, by docisnąć delikatnie, bez miażdżenia.
Gotowe kanapki najlepiej kroić na pół – po pierwsze, wyglądają lepiej, po drugie, łatwiej się je je. I o wiele lepiej widać, co jest w środku, co dodaje apetytu już samym spojrzeniem.
Grill, który łączy ludzi
Wspólne robienie grillowanych kanapek ma w sobie coś niezwykle domowego. Nie trzeba stać nad grillem z minutnikiem w ręku, nie trzeba odwracać kawałków mięsa z chirurgiczną precyzją. Wystarczy ułożyć składniki, delikatnie je przypiec i usiąść z przyjaciółmi przy stole. Każdy dostaje coś innego, ale wszyscy czują się częścią tego samego posiłku.
To też doskonała okazja, by włączyć dzieci do gotowania – układanie kanapek, wybieranie składników i sprawdzanie, co z tego wyjdzie, to świetna zabawa. A jeśli coś się przypali? To tylko pretekst do śmiechu i nauki.
Grillowane kanapki mogą być niezobowiązujące i luźne, ale też eleganckie i zaskakujące. Wszystko zależy od tego, co do nich włożysz. A że możliwości są nieograniczone – zawsze znajdziesz nową kombinację smaków, którą pokochasz.